Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

Czy wiesz, jak dobrać odpowiedni stanik?

wtorek, 08 grudnia 2009 16:03

Bielizna jest ważnym elementem kobiecego stroju, na co dzień niewidocznym, ale w niektórych sytuacjach stanowiącym swoisty wabik na mężczyzn. Pamiętaj, że nie liczy się tylko jej kolor oraz materiał, z jakiego jest wykonana. Najważniejsze jest idealne dopasowanie, wszak nie od parady mówi się, że stanik to druga skóra. Źle dobrany biustonosz będzie nieefektywnie prezentować piersi, a długotrwałe noszenie niedopasowanych staników może je zdeformować.

 Tymczasem wyniki wielu przeprowadzonych badań nie pozostawiają złudzeń. Okazuje się, że tylko niespełna 6 proc. kobiet nosi idealnie dobrany biustonosz.

ekspedientka20 pisze: "Pracuję w sklepie z bielizną i wiele kobiet naprawdę nosi zły rozmiar."

Z kolei Madi ma problem z doborem stanika ze względu na różną wielkość piersi: "A ja mam niestety różnicę w wielkości obu piersi, nie widoczną bez stanika, ale w staniku tak. I nie mogę sobie dobrać. Bo wyjmowane wkładki mają tylko puch-upy, a takie mi nie leżą. Ostatnio zresztą wszędzie są podobne modele. Głównie właśnie cięte po skosie, albo już typowe bardotki. I ciężko dostać 80A."

rysia komentuje: "prawda jest taka, że sporo kobiet nie wie jak dobrać stanik, a są sklepy, w których otrzymamy profesjonalną pomoc i przy właściwie dobranym staniku wyciągniemy biust "spod pachy" :)"

O tym, że zły dobór stanika to często wynik błędnie pojętego oszczędzania przekonuje ada: "Szczerze mówiąc nie dziwie się, że kobiety noszą źle dobrane staniki.. Nie chcę tu nikogo obrażać, ale prawda jest taka, że młode dziewczyny (choć nie tylko) najczęściej kupują bieliznę na targach, bazarach lub w zwykłych sklepach. I nic w tym dziwnego bo nie każdego stać na stanik za 100 zł z butiku. Ja też swego czasu nosiłam staniki z "bazarów" i miałam rozmiar 75 C, ale później znalazłam podobny artykuł i okazało się, że mam 70E. Postanowiłam kupić stanik takiego rozmiaru i ku zaskoczeniu okazało się, że leży wręcz idealnie. Mam go juz ponad rok i dalej jest w świetnym stanie. Dałam za niego 90 zł i nie żałuję ani grosza bo w tym czasie musiałabym kupić z 5 staników za 15 zł na targu. (...)

Jak dobrać stanik radzi Waldek: "Najpierw zapinamy agrafki (zapinki) na plecach, tak aby owe zapięcia znajdowały się na wysokości dolnej krawędzi piersi, a później dopasowujemy paski unosząc lekko biust. Miseczki nie mogą być za ciasne, a także piersi nie mogą w nich się schować. Biust musi wypełniać dokładnie miseczki."

A jak Wy radzicie sobie z doborem odpowiedniego biustonosza? Kupujecie te tańsze, czy inwestujecie w droższe?

komentarze (23) | dodaj komentarz

Wygolone łono albo dyskryminacja

środa, 04 listopada 2009 14:46

Czy są jeszcze kobiety, które nie depilują sobie okolic bikini? Przeglądając fora internetowe trudno w to uwierzyć, bo już czternastoletnie dziewczynki pytają jak to robić. Obecne wzorce kulturowe wymagają, by kobieta miała gładkie nogi, pachy, a także pachwiny.

 Czy jednak nie wpadłyśmy w kulturową pułapkę oczekiwań mężczyzn, by w miejscach intymnych prezentować skromny paseczek lub wręcz gładziutką skórę?


Milena kwestię depilacji miejsc intymnych komentuje tak: "Ja mam się za kobietę i nie depiluję "okolic" ;) To jest poroniony pomysł. Można być schludną i atrakcyjną nie robiąc tego. Zwłaszcza jeśli ma się wrażliwą skórę, która po depilacji i "eksploatacji" wygląda koszmarnie ;) Laski !To jest moda! Zresztą słaba;) Jak nie macie ochoty na takie "operacje" to nie róbcie tego ;)Widocznie trzeba zmienić adoratora, skoro ten nie rozumie, że Wam coś nie pasuje ;)"


W dyskusji na ten temat na forum wp.pl bardzo aktywni są panowie. MARIO pisze: "Też się depiluję i pod pachami i w miejscach intymnych ! depiluję też plastrami klatkę i brzuch ! nie wyobrażam sobie żeby moja partnerka była owłosiona !! obrzydliwe !!"

Z kolei Zenek ripostuje: "Ogolonej do łóżka bym nie wpuścił.".


Okazuje się jednak, że bardzo często depilują się także mężczyźni. Panna M: "Jestem z mężczyzną który dba o higienę i wygląd miejsca intymnego i niezmiernie mi się to podoba. Czysto, schludnie... wzbudza pożądanie."

W odpowiedzi pisze skałka: „zgadzam się z Panna M. Jestem 50-cio latkiem i mam swoją opinię na temat męskiej depilacji. Bo depiluję się regularnie prawie od 20-tu lat i jakoś mi to nie przeszkadza. A wręcz przeciwnie-tak jak twierdzi Panna M wzbudza to u mojej żony pożądanie, a przy tym czujemy się po prostu młodsi. ODWAGI PANOWIE."


Minka krytykuje: Śmieszne jest to co piszecie, znam masę kobiet, które nie golą nóg a okolice bikini tylko modelują i ja do nich należę i wcale się tego nie wstydzę.




komentarze (67) | dodaj komentarz

Seks w czasie miesiączki?

czwartek, 22 października 2009 16:26

Jednym nie mieści się to w głowie. Dla innych ten czas jest dobry na seks tak jak każdy inny. Z medycznego punktu widzenia nie ma żadnych przeciwwskazań, by kochać się podczas okresu.


 W zależności od długości cyklu miesięcznego kobiety, menstruacja trwa przeciętnie ok. 5 dni. Krwawieniu towarzyszą zazwyczaj bóle brzucha, pleców i ogólne rozdrażnienie.


Jednak wiele pań mówi, że współżycie podczas miesiączki pozwala im rozluźnić się, a orgazm łagodzi wszelkie dolegliwości bólowe.


Zakochana pisze: "Często kocham się z partnerem podczas okresu. Znaleźlismy oboje świtna metodę. Można używać husteczek nawilżających dla dzieci jako tamponu w trakcie stosunku. Nic się nie wydziela i jest komfort dla obojga partnerów. Po stosunku wyciągasz, prysznic i wszystko jest normalnie. Polecam :)"


Zwolenniczką seksu podczas miesiączki jest także auree: "ja tam uwielbiam kochać się z moim facetem podczas miesiączki jest bosko (...)"


nana jest innego zdania: "chyba facet może się ,,obejść" bez sexu 4-5 dni????przecież ONI czasem nie mają ochoty dłużej!!!!!"


A co na ten temat sądzą panowie?


michał: "Jeżeli kobieta jest zadbana... to chętnie kocham się z nią w czasie miesiaczki."


No cóż. Chyba każdy ma na ten temat inne zdanie. Zapewne w  dużej mierze uzależnione od własnych doświadczeń.




komentarze (18) | dodaj komentarz

Wszystkie gwiazdy wstrzykują sobie botoks

czwartek, 15 października 2009 15:39

Czy wszystkie gwiazdy wstrzykują sobie botoks? Okazuje się, że nie. Rachel Weisz, Heidi Klum, Cate Blanchett czy Kate Winslet botoksowi mówią: NIE. To, czy wszystkie w tych wyznaniach są szczere to już osobna kwestia.


 Zwykły śmiertelnik może jedynie westchnąć głęboko oglądając zdjęcia celebrytek, m.in. Anety Kręglickiej, Agnieszki Maciąg, Grażyny Szapołowskiej czy Nicole Kidman, które swoim wyglądem potwierdzają, że czas nie zawsze jest wrogiem kobiety. Wciąż wyglądają bowiem młodo i ponętnie, pomimo, że dwudzieste urodziny obchodziły dawno temu.



Nie wszyscy jednak są zadowoleni ze swojego wyglądu. Przykładem na to jest Justyna Steczkowska, która, jak donosi Fakt, odwiedziła znanego warszawskiego chirurga. Po co? Chce ponoć zoperować nos, bo ta część ciała powoduje, że gwiazda "nie może spokojnie zająć się swą karierą".



Okazuje się jednak, że modzie na operacje plastyczne ulegają nie tylko gwiazdy. Oprócz twarzy i biustów, kobiety powierzają chirurgom nawet genitalia. Ostatni przebój to projektowanie waginy. To jednak nie wszystko, bo kobiety w poszukiwaniu szczęścia i piękna coraz częściej decydują się także na operację wydłużania nóg. Od zamiaru nie jest w stanie odwieść ich nawet to, że to zabieg drogi, bolesny i niebezpieczny.



A co Wy o tym sądzicie? Co dałybyście sobie zoperować?

komentarze (3) | dodaj komentarz

Dzieci, dieta i asertywność

czwartek, 10 września 2009 9:00
Co zrobić, by po urodzeniu dziecka szybko wrócić do pracy w świetnej formie? Najlepiej przejść na dietę bezglutenową. Tak przynajmniej zrobiła Kasia Cichopek, która już dwa miesiące po urodzeniu syna zaprezentowała świetną figurę. Młoda mama spożywa ponoć dużo owoców. Jada też głównie potrawy z ryb i mięs gotowanych na parze.

 O diecie nie myśli chyba natomiast Alicja Bachleda Curuś, która wkrótce urodzi dziecko Colinowi Farrellowi. Czy słynna para pójdzie w ślady Brada Pitta i Angeliny Jolie, którym amerykański magazyn "People" i angielski "Hello" zapłaciły w sumie 14 milionów dolarów za zdjęcia ich bliźniąt - Vivienne i Knoksa?

Dzieci i ich wychowanie to jednak temat bardziej skomplikowany, o czym świetnie wiedzą przede wszystkim rodzice. Choć i im zdarza się popełniać błędy. Na przykład wtedy, gdy zapominają powiedzieć dzieciom, że oprócz bycia grzecznymi, mają też prawo do swojej własności. Naukę asertywności powinno się zacząć już w dzieciństwie.

Ta umiejętność przyda się choćby podczas budowania relacji z przyjaciółmi. Warto poznać najważniejsze zasady, którym warto hołdować w przyjaźni. Jedną z nich jest szczerość. A jak wiadomo, szczerość bez asertywności nie jest możliwa.

Chyba, że Wy macie inne zdanie?

komentarze (3) | dodaj komentarz

Piękne znaczy szczupłe?

poniedziałek, 29 czerwca 2009 14:32
Staramy się jak możemy wbić sobie i koleżankom do głowy, że najważniejsze są inteligencja, dowcip i osobowość. Że waga nie liczy się najbardziej, dobra figura – to sprawa gustu, a nie tylko sztywno określonych wymiarów. A potem otwieramy pierwszy z brzegu kolorowy magazyn i tracimy wiarę w siebie. Bo z każdej stron patrzy na nas modelka o woskowej twarzy, bez zmarszczek, z cerą doskonałą, bez fałdki tłuszczu, bez wystającego brzucha (czasami nawet bez biustu…).




Pisma, które mają być dla jak „przyjaciółka”, stają się naszym największym wrogiem, bo wkradają się do naszej podświadomości i zostawiają tam jedną informację: „piękna znaczy szczupła”. Tezę tę podtrzymują takie wyrocznie w świecie mody jak Anna Wintour, naczelna amerykańskiego „Vogue’a”, która uważa, że jedną z największych plag współczesności jest otyłość, a nie – jak często się sugeruje - anoreksja i która starannie selekcjonuje gwiazdy i modelki pojawiające się na okładce jej pisma. Główne kryterium to nienaganna figura. Nawet Oprah Winfrey musiała ulec żądaniom wyroczni i poddać się restrykcyjnej diecie…

Ciekawe jak Wintour zareagowała by na apel wydawcy brytyjskiej edycji jej magazynu, Aleksandry Shulman. Ostatnio rozesłała ona do projektantów list, w którym poprosiła ich, aby przestali zatrudniać do pokazów i kampanii promocyjnych „szkielety”. List Schulman trafił do takich kreatorów, jak Versace, Prada, Legerfeld czy John Galliano, nie wiadomo jednak jak zareagowali możni przemysłu modowego.

A internauci? „Mnie w tym wszystkim najbardziej dziwi to, że ci „wielcy projektanci” tworzą kreacje, których właściwie nie włoży nikt poza anorektyczkami - zero praktyczności, właściwie zero ‘żyłki do interesów’” pisze jedna z użytkowniczek.

Nie zgadza się z nią Młoda87, która uważa, że modelki wyglądają tak, jak powinny. To krytykujące je kobiety mają problem. „Całe to larum o nazbyt szczupłych modelkach to tylko wynik zazdrości grubych kobiet, których jest co raz więcej, a które zamiast wziąć się za siebie, żrą kolejnego big maca i złorzeczą pięknym, szczupłym dziewczynom, mającym wystarczająco dużo samodyscypliny, by o siebie dbać.” Jej zdanie podziela Justyna_Anna. „Szczupłe kobiety są piękne. A takie modelki jak Kate Moss są po prostu kwintesencją zdrowia i urody.”

Innego zdania bywają jednak… mężczyźni. Na przykład Romek, który bezceremonialnie oświadcza: „Mój wieszak na ubranie ma więcej seksu i wdzięku niż te żywe trupy”.

A o tym jak zgubny wpływ na życie zwykłych kobiet ma hegemonia płaskich brzuchów i romiaru „0” niech poświadczą ostatnie wyniki badań naukowców niemieckich. Ich zdaniem kobiety odczuwają zbyt dużą presję, by zaraz po ciąży stracić wszystkie nadprogramowe kilogramy. Tymczasem nadmierne wysiłki w tym kierunku mogą negatywnie wpłynąć na karmienie piersią – ostrzegają. Co więc radzą? Żeby dać sobie od 6 do 12 miesięcy na powrót do „starej” wagi. A w ciąży nie jeść „za dwóch”. Bo ciąża to nie jest to dobry czas do przejadania się.

komentarze (102) | dodaj komentarz

Nowy przyjaciel rodziny

czwartek, 04 czerwca 2009 11:33
Chociaż w społeczeństwie wciąż funkcjonują na ten temat mity, tak naprawdę każda mama wie, że okres ciąży i wczesnego macierzyństwa nie jest usłany różami. Bywa ciężko, bywa nieprzyjemnie, poziom tolerancji nam opada, jesteśmy wtedy często zmęczone, podenerwowane, rozdrażnione. I przekonane, że nikt nas nie rozumie. I właśnie dlatego powstała instytucja douli.


W Polsce ten zawód dopiero raczkuje, na Zachodzie już od lat z takiej pomocy chętnie korzystają przyszłe i młode mamy. Czym zajmuje się doula? Generalnie: matkuje mamie. Wszystko cierpliwie tłumaczy, otacza opieką przed i po porodzie, pomaga oswoić się z nowymi obowiązkami, pokazuje jak maleństwo przewijać, kąpać i karmić piersią. Wszystko to odpłatnie, oczywiście, ale na pewno są i takie osoby, które zaspokój chucha i brak paniki gotowe są zapłacić. „Dobry pomysł, w dobie gdzie rodzice i dzieci mieszkają daleko i niejednokrotnie matka jest sama i zagubiona” cieszy się kama75. Pomysł chwali także misia, chociaż uważa, że gdyby polskie szpitale lepiej funkcjonowały, to doula nie byłaby nam potrzebna. Bo wtedy tę rolę przejęłaby położna, która jeszcze w szpitalu wszystko by nam wytłumaczyła i pokazała. Na razie jednak o takim luksusie w polskich placówkach zdrowia możemy tylko pomarzyć. Dlatego zostaje nam tylko doula, mama lub przyjaciółka. I poradniki…

Gdyby pomoc douli obejmowała nie tylko niemowlęcy okres w życiu naszego dziecka, na pewno przestrzegłaby nas przed zgubnym wpływem telewizji na rozwój małego człowieka. Niby wszyscy o tym wiemy, ale kiedy wracamy zmachani z pracy i tak często wyręczamy się tym „pożeraczem czasu”. Wprawdzie według ostatnich badań polskie dzieci oglądają telewizję coraz rzadziej – „tylko” 2 godziny 12 minut dziennie. Ale jeśli zsumujemy ten czas po tygodniu, wyjdzie nam zatrważająca liczba.

komentarze (5) | dodaj komentarz

Dlaczego kochamy kochać?

czwartek, 21 maja 2009 13:42
Zwykle spada na nas, jak grom z jasnego nieba i nie potrafimy się jej oprzeć. Naukowcy zbadali, co dzieje się z naszym ciałem, kiedy jesteśmy zakochani i spróbowali znaleźć odpowiedź na pytanie: dlaczego kochamy kochać? Okazuje się, że stan zakochania to nic innego niż silna reakcja chemiczna w organiźmie, która odbiera nam zdolność rozważnej oceny sytaucji. Czy naukowe teorie są zgodne z naszymi doświadczeniami?


"Miłość to bzdura. - uważa
Sworzeń - Więcej wkurzania i denerwowania, niż przyjemności... to moje skromne zdanie na ten temat..."

"Miłość zaślepia. - mówi
Gabi - Gdy się zakochujemy, wydaje nam się, ża ta osoba jest ładna i nie zauważamy wad. Jak byłam zakochana, wydawało mi się, że on jest ładny. Ale gdy mi przeszło już tak nie myślałam, co najwyżej przeciętny..."

"Stan zakochania jest niebezpieczny. - ostrzega
Amanita82 - Owy stan psychoemocjonalny można śmiało porównać do efektów działania amfetaminy z jednym wyjątkiem. Spadek mózgowych stężeń serotoniny powoduje objawy depresji z jednoczesnym występowaniem psychosomatycznych zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych. Dopamina doprowadza nas do ekstazy, lecz niedobór serotoniny sprawia wiele bólu i cierpienia odwiecznie związanego ze stanem zakochania. Nie ma nic za darmo:)"

"Nie ma nic piękniejszego od zdolności do zakochania się w drugim człowieku. - optymistycznie kończy dyskusję
Maja - Życzę wszystkim dużo miłości! Kochajmy i bądźmy kochani- więcej nic nie trzeba:)"

komentarze (18) | dodaj komentarz

Kiedy dzieci mają dzieci

wtorek, 17 lutego 2009 13:24
Wiadomość o tym, że 13-latek został ojcem zbulwersowała opinię publiczną nie tylko w Wielkiej Brytanii. - Wiem, że jestem młody, ale planuję być dobrym ojcem – wyznał gazecie „The Sun” świeżo upieczony tata. Młodzi rodzice, mimo perspektywy wielu trudności, które ich spotkają, nie zdecydowali się na aborcję i planują wychować dziecko. Jakie opinie na ich temat się pojawiły?

- Każdy wybiera swoją drogę uważa
"ZZZ" - Urodziłam pierwsze dziecko, gdy miałam 18 lat. Skończyłam studia, mam dobrą pracę i kupiłam dom. Urodziłam kolejne dziecko. Poznałam smak niezaplanowanego macierzyństwa i tego w pełni świadomego. I cieszę się, żę tak moje losy się potoczyły. Jestem szczęśliwą mamą, szczęśliwą żoną i mam szczęśliwą rodzinę. Dzieci są uśmiechnięte, radosne, zadbane i przede wszystkim KOCHANE. Dobre macierzyństwo wcale nie zależy od wieku, tylko od ludzi.

- Szczęśliwi ludzie - uważa
"Geel" - To wielkie szczęście móc oglądać własne wnuki, móc uczestniczyć w ich wychowaniu. Dwa lata za wcześnie to nie tragedia, pomogą młodym wystartować i bądą wiedzieć, że kogoś mają na świecie. Sama młodo, bo w wieku 19 lat, dorobiłam sie potomstwa. Gdy patrzę na 'rozsądne' do bólu koleżanki w pierwszej ciąży z brzuchem i z pierwszymi zmarszczkami, to mnie pusty smiech ogarnia.

Nie słuchajcie bajek o szczęśliwych nastoletnich rodzicach - przekonuje
"Ona" - moja koleżanka w wieku 20 lat miała już 2 dzieci, nie pracuje, ma męża, ale to nie ojciec tych dzieci. Klepią biedę, bo nikt jej nie chce zatrudnić, jest bez wykształcenia i mieszkania itp. ale jak się jej zapytasz, to ci powie, że jest najszczęśliwsza na świecie i niczego nie żaluje...

- Biedne dzieciaczki - uważa
"Zuzu" - Jeśli dzieci mają dzieci - to znaczy że ich rodzice nie zdali egzaminu z rodzicielstwa...

Paluina - redaktor serwisu
Kobieta.wp.pl

komentarze (82) | dodaj komentarz

Jako mąż i nie-mąż

poniedziałek, 24 listopada 2008 15:21
Wszystko układało się pomyślnie. Do czasu aż... ona odkryła, że jej mąż ma romans. Zdarza się? A co jeśli okazuje się, że mąż czy partner zdradza nas z mężczyzną? Co zrobiły nasze internautki, gdy pewnego dnia zrozumiały: "mój mąż jest gejem"?

Atrakcyjna: "Ja nie widzę żadnej różnicy w zdradzie faceta, bez względu na to, czy to homo, czy hetero... znam wielu mężczyzn, którzy mają z jednej strony żonę i dzieci i "poczucie bezpieczeństwa", a z drugiej szukają fajnych przygód i skoków w bok, bo z żoną to tylko obiadek w niedzielę można zjeść... "

Inka: "Mój mąż jest gejem... Jesteśmy przyjaciómi. Spędzamy razem święta i każdą wolną chwilę. On jest dobrym ojcem. Układa sobie życie na nowo... Tylko przekleństwo ma takie, że nigdy nie przestanie mnie kochać.... Ja jego zresztą też.."

Patriotka: "To nasza wina. Co dziesiąty facet jest gejem, ale żyjąc w tak zakłamanym społeczeństwie jak nasze geje sa zmuszani do ukrywania się. To wasza wina, że ukrywając się wstępują w związki małżeńskie, próbując nei dostać świra w tym kraju."

Afro: "Nic nie tłumaczy kłamstwa i rujnowania życia żonie, dzieciom. Powinno być to karalne. Dlaczego niewinne osoby mają odpowiadać i ponosić ciężkie życiowe konsekwencje tylko dlatego że ktoś jest nieodpowiedzialny i niedojrzały i zamiast wiązać się z facetem tchórzliwie wybiera życie z kobietą, bo a nuż coś się zmieni i zacznie wolec kobiety i, bo ludzie przynajmniej nie będą gadać?! Jak dla mnie to horror. Współczuję kobietom w takiej sytuacji. I choć jestem tolerancyjna i rozumiem że osobom o innej orientacji, szczególnie w naszym społeczeństwie nie jest łatwo, ale nic nie tłumaczy krzywdzenia niewinnego partnera i całej rodziny."




Paluina - serwis Kobieta.wp.pl

komentarze (16) | dodaj komentarz

 12345678  »

wtorek, 9 lutego 2010

Licznik odwiedzin: 823717

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728

Regulamin bloog.pl

Regulamin serwisu

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Ulubione strony

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 17.01.2010 12:31:50
  • autor: natalaa
  • treść: super blog o wielu s...